Polskie leczenie: nietrzymanie moczu a ćwiczenia mięśni Kegla

Ze zrozumiałych względów inkontynencja jest wstydliwą dolegliwością. Nie można jednak jej lekceważyć czy próbować uporać się z nią samodzielnie. Nie możemy faszerować się przypadkowymi lekarstwami. Najpierw musi nas zbadać urolog, który rozpozna przyczynę i zaleci właściwą dla niej terapię.

Terapia zależy od przyczyny

 

Przyczyn nietrzymania moczu jest bardzo wiele. Niektóre mają charakter zewnętrzny, czyli niezależny od człowieka. W pewnym wieku organizm ludzki przechodzi przemiany hormonalne, których efektem może być niedobór niektórych substancji odpowiedzialnych za kontrolę zwieraczy, skurcz mięśni dna miednicy i okolic pęcherza.

Część przyczyn ma charakter wewnętrzny. Stanowi konsekwencje stylu życia człowieka. Idealnym przykładem jest palenie papierosów, które pogarsza ukrwienie mięśni i narządów wewnętrznych. Do tej kategorii zalicza się również brak aktywności fizycznej po porodzie czy nadużywanie alkoholu.

Przypadłość może być również następstwem pewnych chorób: stres, zakażenia układu moczowego, schorzenia układu nerwowego, czyli głównie alzheimer, parkinson, stwardnienie rozsiane.

Jak przebiega leczenie nietrzymania moczu? Po wykonaniu badań podstawowych (morfologii, posiew moczu) i specjalistycznych (USG, urodynamika) urolog bądź neurolog albo – w przypadku kobiet – ginekolog zaleca terapię. Może ona mieć charakter: zachowawczy, farmakologiczny albo operacyjny.

Na czym polega zachowawcze leczenie nietrzymania moczu? To wykonywanie ćwiczeń, które mają wzmocnić mięśnie dna miednicy (Kegla). Chory ma za zadanie regulować mikcję. W tym celu prowadzi dzienniczek samokontroli, oddaje mocz w godzinach, w których zwykle występują epizody moczenia się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

− 2 = 3